Kiedyś wspominałam Wam, że pracuję w najcudowniejszym miejscu na ziemi…w swoim domu. I wiecie co? Po niespełna dwóch latach blogowania, tylko się utwierdziłam w swoim przekonaniu…Nie dosyć, że robię to co lubię to na dodatek robię to kiedy i gdzie tylko sobie zapragnę…np. ten wpis przygotowywałam dla Was na tarasie, a poprzedni w kuchni. Z reguły jednak piszę do Was z nad stołu jadalnianego. Obłożona segregatorami, książkami, z kawą, kocykiem na nogach…

 

Całkiem niedawno, gościłam u siebie jeden z magazynów wnętrzarskich. Rozmawialiśmy o moim zawodzie, pasjach, uwielbieniu do mebli i dekorowania. Redaktorka wpadła na pomysł abyśmy zdjęcia wykonali w charakterze domu typowej blogerki. Bardzo spodobał mi się ten zamysł, jednak poproszona o zaprowadzenie do „biura”, zalałam się rumieńcem…bo takiego zwyczajnie jeszcze się nie doczekałam…Wyszło trochę na to, że „szewc w dziurawych butach chodzi”, bo przez ostatnie dwa lata zupełnie nie miałam czasu aby pomyśleć o kąciku zaprojektowanym tylko z myślą o sobie. Za to, od momentu tamtej rozmowy, za każdym razem gdy włączam komputer zaczyna boleć mnie kręgosłup, wołający o wygodny fotel i przytulne biurko.

Postanowiłam dwa tygodnie tego lata, przeznaczyć na metamorfozy naszego wnętrza ale przede wszystkim w tym czasie – zagospodarować jeden z „wolnych” pokoi na miejsce dla siebie. Tym samym od dobrego miesiąca przeglądam internet szukając idealnego biurka, a zamiast tego kupiłam: wymarzony zegar stojący, stolik kawowy, kolejny fotel, toaletkę i komodę…. Do tego wszystkiego, doszło moje nowe zamiłowanie do antyków i wciąż natrafiam na nowe zdobycze…

Wymyśliłam sobie pokój zachowany w konwencji całego domu. Daleki od zasad korporacyjnych boxów i szpitalnej bieli, która zamiast „uwalniać umysł”, bardziej działa na mnie przytłaczająco. W moim domowym biurze musi panować nastrojowy klimat, powinny znalezć miejsce: piękne zasłony, inspirujące obrazy, przytulne meble, trochę zieleni a przede wszystkim niezbędne będą: ściana na regały z książkami i biurko z dużym blatem.

Zebrałam kilka zdjęć z inspiracjami, które z pewnością przyczynią się do finalnego projektu:

lifestyle

lifestyle

lifestyle

lifestyle

lifestyle

lifestyle

lifestyle

lifestyle

lifestyle

 

Jest to najodpowiedniejszy moment na wszelkie wskazówki. Jeśli znacie ciekawe miejsca z akcesoriami w stylu wyżej przedstawionym albo też zechcecie doradzić na co warto zwrócić uwagę urządzając Domowe Biuro (najlepiej w formie projektów DIY) będę bardzo wdzięczna.

Zdesperowana LadyoftheHouse.