Niektórzy wierzą, że szczęście to tylko ulotna chwila ukryta w  podróżach, sukcesach, nagłych zwrotach akcji. Ja natomiast ufam, że jest ono bliżej, niż może się wydawać. Codziennie, w czterech ścianach, w miejscach, które mijasz w drodze po kawę, w fotelu, w którym odpoczywasz wieczorem. Dom potrafi być naszym sprzymierzeńcem albo największym złodziejem energii. Wszystko zależy od tego, jak go wykreujemy…

Wyobraź sobie dwa poranki. W jednym budzisz się w ciemnym, zagraconym pokoju, próbując odnaleźć ubranie na stosie rzeczy, które nie mają swojego miejsca. W drugim otacza Cię porządek, promienie światła wpadają przez okno, a na stole czeka kubek ulubionej kawy, czujesz zapach świeżych kwiatów. Ten sam dzień – a zupełnie inny początek. Dlaczego? Bo przestrzeń, w której żyjesz, kształtuje Twoje samopoczucie mocniej, niż sądzisz.

To, w jakiej przestrzeni żyjemy, ma bezpośredni wpływ na nasze emocje, zdrowie psychiczne i codzienne nawyki. Nie bez powodu coraz częściej mówi się o „psychologii wnętrz” – nauce, która bada, jak światło, kolory, aranżacja i funkcjonowanie przestrzeni oddziałują na człowieka. Dobrze zaprojektowany dom nie musi być drogi ani idealny jak z katalogu wnętrzarskiego. Najważniejsze, aby wspierał nas w codzienności: pozwalał odpocząć, dawał poczucie bezpieczeństwa i inspirował do działania.

Z badań naukowych jasno wynika, że wnętrza wpływają na nasze codzienne samopoczucie, a kluczowe w ich tworzeniu są szczególnie cztery filary:

  1. Porządek i harmonia
  2. Codzienne rytuały 
  3. Oświetlenie i dostęp do światła dziennego
  4. Zieleń i kontakt z naturą

Jak wnętrza wpływają na poziom odczuwanego szczęścia?

Każde wnętrze oddziałuje na nasze zmysły: wzrok, słuch, dotyk, a nawet zapach. Jeśli otacza nas chaos, zbyt wiele przedmiotów czy ciemne, przytłaczające kolory – nasz organizm reaguje stresem. Z kolei harmonia, naturalne światło i kontakt z naturą pomagają się zrelaksować i lepiej funkcjonować. Wpływ wnętrz na nasz wewnętrzny dobrostan, obserwuję na co dzień w roli kreatorki wnętrz, jak i potwierdzają liczne badania.

  • Badania z Journal of Environmental Psychology pokazują, że osoby przebywające w jasnych, uporządkowanych wnętrzach czują się bardziej zmotywowane i szczęśliwsze.
  • Z kolei raport Harvard Health Publishing wskazuje, że brak naturalnego światła może prowadzić do problemów ze snem, spadku energii i pogorszenia nastroju.
  • Psychologowie zauważają też, że rytuały związane z domem (np. wspólne posiłki) wzmacniają więzi i poczucie bezpieczeństwa.

Dom to więc coś więcej niż miejsce zamieszkania – to narzędzie do budowania dobrostanu.

1. Porządek i harmonia – fundament szczęśliwego domu

historie domowe

Dlaczego porządek działa na psychikę?

Bałagan nie jest tylko problemem wizualnym. To sygnał dla mózgu, że „coś jest nie tak”. Zbyt wiele przedmiotów wokół powoduje przebodźcowanie i sprawia, że trudniej jest się nam skupić czy zrelaksować. Nie chodzi o sterylność, ale o poczucie, że otoczenie nas wspiera, a nie przytłacza. Dom, w którym każda rzecz ma swoje miejsce, działa jak naturalny reduktor stresu. Bałagan nie tylko zabiera przestrzeń fizyczną, ale też mentalną – nieustannie przypomina o obowiązkach i chaosie.

Bałagan a stres – badania University of California

W jednym z badań przeprowadzonych przez prof. Darby Saxbe i prof. Rena Repetti z University of California poproszono kobiety o opisanie swoich domów. Te, które określały je jako „zagracone” lub „niedokończone”, miały wyższy i bardziej stabilny poziom kortyzolu w ciągu dnia. Oznacza to, że bałagan nie jest tylko wizualnym problemem – organizm traktuje go jak realny stresor. Co ciekawe, badanie potwierdziło również, że osoby mieszkające w uporządkowanych przestrzeniach miały większą gotowość do odpoczynku wieczorem i lepszą jakość snu.

Porządek w domu to porządek w głowie.

2. Rytuały codzienności – jak budują szczęśliwy dom?

Domowe historie

Czym są rytuały?

To powtarzalne czynności, które nadają rytm naszym dniom i budują poczucie bezpieczeństwa. Mogą być to bardzo proste czynności , typu: poranna kawa, wieczorna książka, zapalanie świec, wspólna obiad. Dom to nie tylko ściany, ale też to, co w nich robimy. Rytuały budują poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Regularność daje wrażenie zakorzenienia, a to stanowi bardzo pożądane uczucie  w ciągle zmieniającym się świecie.

Dlaczego rytuały dają szczęście?

Psychologowie zbadali grupy osób praktykujących różne rytuały – od rodzinnych posiłków po codzienne małe zwyczaje, takie jak picie herbaty o określonej porze. Wyniki były jednoznaczne: rytuały wzmacniały poczucie przewidywalności, a tym samym redukują poczucie lęku i niepokoju.
Okazało się, że nawet symboliczne czynności, typu włączenie muzyki, zapalenie ulubionej świecy wieczorem, działały jak sygnał dla umysłu: „teraz czas dla ciebie”.

Dom z rytuałami staje się miejscem, do którego wracamy po regenerację i stabilność.

3. Oświetlenie – światło jako naturalny antydepresant

Światło we wnętrzach

Światło reguluje rytm dobowy i produkcję hormonów. Gdy go brakuje, spada poziom serotoniny (hormonu szczęścia), a rośnie melatoniny (odpowiedzialnej za senność). Bardzo ważnym czynnikiem, szczególnie dla nas Polaków są wnętrza, które potrafią maksymalnie korzystać ze światła dziennego. Promienie słońca regulują rytm dobowy, poprawiają nastrój i koncentrację. W tej roli doskonale sprawdzają się okna dachowe VELUXktóre potrafią zmienić nawet najbardziej ciemne poddasze – w przestrzeń pełną światła

Dlaczego światło jest tak ważne?

W raporcie Światło dzienne a nastrój – National Renewable Energy Laboratory  dotyczącym miejsc pracy porównano grupy osób pracujących w pomieszczeniach z dostępem do dużej ilości naturalnego światła z tymi, którzy mieli ograniczony dostęp do słońca. Osoby z pierwszej grupy były o 15% bardziej produktywne i rzadziej skarżyły się na bóle głowy czy zmęczenie.
To potwierdza, że światło dzienne działa jak naturalny antydepresant. Co więcej, badacze zauważyli, że kontakt z naturalnym światłem poprawia regulację rytmu dobowego, co ma bezpośredni wpływ na jakość snu.

Światło w domu to inwestycja w zdrowie psychiczne.

4. Kontakt z naturą

dom ladyofthehouse

Zieleń w domu

Nawet niewielki kontakt z naturą poprawia nasze samopoczucie. Rośliny oczyszczają powietrze, wprowadzają harmonię i działają uspokajająco. Może być to ogród, taras, balkon lub choćby niewielkie rośliny doniczkowe. Rośliny oczyszczają powietrze i znacznie wpływają na nasze samopoczucie. A sam widok zieleni działa jak mikroskopijny spacer po lesie.

Jak widok natury wpływa na nasze samopoczucie?

Badacze z University of Michigan odkryli, że już 20 minut spędzonych w otoczeniu natury (nawet w parku miejskim) znacząco obniża poziom kortyzolu. Uczestnicy badania czuli się spokojniejsi i mieli wyższą zdolność koncentracji po krótkim kontakcie z zielenią.
Co ciekawe, pozytywne efekty obserwowano nie tylko przy długich spacerach – nawet krótki kontakt z roślinami w domu miał zauważalne działanie uspokajające.

Zieleń to prosty sposób, aby zamienić mieszkanie w przestrzeń sprzyjającą regeneracji.

blog dom

Szczęście zaczyna się w domu

Dom, w którym panuje porządek i harmonia, w którym pielęgnuje się rytuały, wpuszcza światło dzienne i żyje zieleń, to przestrzeń, która realnie wspiera szczęście.Nie chodzi o perfekcję ani katalogowe wnętrza. Chodzi o to, aby Twój dom dawał Ci energię, spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Bo szczęście nie zaczyna się w wielkich wydarzeniach. Ono zaczyna się w codzienności – w najważniejszej przestrzeni w twoim życiu…w twoim domu.