Z wizytą u brafitterki – czyli jak zadbać o biust?

5
u braffiterki
Biedne piersi nasze…Co miesiąc narażone na wahania hormonalne, wzloty i upadki wagowe, ciąże, karmienia, podskoki i leżakowanie. Uważane za największy kobiecy atrybut potrafią przedłużyć życie mężczyzn nawet o 5 lat! Miejska legenda zaznacza jednak, że warunkiem jest możliwość wgapiania się w nie przez minimum 10 minut dziennie!

Za małe, zbyt obfite lub asymetryczne. Z czasem wygląd naszych piersi zaczyna się zmieniać, co przyprawia każdą kobietę o zawrót głowy. Na doskonały wygląd biustu składa się wiele czynników w tym niestety…geny. Zdradzę Wam dzisiaj jak na co dzień dbam o swój biust, dzięki czemu pomimo 2 ciąż, wciąż „trzyma się w ryzach” a także opowiem o swojej pierwszej w życiu wizycie u profesjonalnej brafitterki. I dlaczego warto taką wizytę odbyć jak najwcześniej?

Jak oszukać grawitację? 5 sposobów na zadbany biust:
  1. CHŁODNE KĄPIELE

Mam taki nawyk, że każdą kąpiel kończę chłodnym prysznicem. Jest to moja metoda na poranną pobudkę po nieprzespanej nocy a także sposób na pobudzenie krążenia. Chłodny prysznic, chociaż na pierwszy moment nie należy do najprzyjemniejszych uczuć na świecie, to jak nic innego zapewnia mi poczucie świeżości na długo. I chociaż stosowałam tę zasadę głównie dla dobrego samopoczucia, to z upływem lat myślę, że właśnie dzięki temu udało mi się zachować jędrność skóry pomimo wahań wagi i przebytych ciąż. Podobne działanie ma również prysznic naprzemienny: chłodną i ciepłą wodą. Polecam również mycie głowy zakończone schłodzoną wodą. W tym przypadku woda zamyka łuski włosów i pobudza mikrokrążenie na głowie.

2.   PEELINGI

Czy pamiętacie mój wpis dotyczący stosowania peelingów ? Pisałam Wam wówczas, że sposobem na gładką i elastyczną skórę ciała jest regularne stosowanie peelingów (minimum raz w tygodniu). Ta zasada dotyczy również skóry w okolicach piersi. Dodatkowo peeling wspomaga działanie wszelkich kremów i ułatwia przenikanie aktywnych składników głębiej. Mała uwaga! Wykonując peeling w okolicach biustu, zrezygnujmy z szorstkich rękawic, które mogą wywołać podrażnienia. Tutaj skóra jest wyjątkowo delikatna.

3.   KREMY

Stosowanie kremu, balsamu badz olejku każdorazowo po kąpieli jest dla mnie tak samo naturalnym odruchem jak używanie mydła do ciała. Sama nie zwracam już uwagi na korzyści wynikające z tego nawyku. Niejednokrotnie zwłaszcza latem spotkałam się jednak z zapytaniem „co robię, że mam tak gładką skórę?”. A no właśnie – nie wyobrażam sobie kosmetyczki bez zawartości balsamu. Do tej pory były to zawsze balsamy nawilżające, tanie i ogólnodostępne. Najczęściej używam balsamu ZIAJA „Kozie mleko”, wyjątkowo gęsty balsam za ok 10 zł, który wystarcza na minimum dwa tygodnie dla całej rodziny. Prasa branżowa upomina mnie jednak, że wraz z ukończeniem 30-go roku życia najwyższa pora przerzucić się na kosmetyki o działaniu bardziej nastawionym na… ujędrnianie.

4.   GIMNASTYKA BIUSTU

Tę radę otrzymałam kiedyś od starszej koleżanki i sama regularnie ją stosuję. Rada dotyczyła gimnastyki biustu, która polega na codziennych wymachach wyprostowanych rąk do tyłu (tak jakbyśmy chciały się wyciągnąć w połączeniu z wymachami). Biorąc pod uwagę jak ciało bardzo zmienia się pod wpływem regularnych ćwiczeń – myślę, że ta metoda pielęgnacji biustu, miała i ma zasadniczy wpływ na jego kondycję.

5.   DOBÓR ODPOWIEDNIEGO BIUSTONOSZA

Pamiętam swój pierwszy biustonosz w rozmiarze „O”. Wybrałam się po niego wraz z Mamą, która wyszukiwała odpowiedni model, a ja czerwona od rumieńców ze wstydu, przypatrywałam się jej rozmowie z ekspedientką…dwa stoiska dalej. Biust był dla mnie bardzo długo tematem tabu. Być może dlatego, że w porównaniu do koleżanek pojawił się dosyć szybko. Dziś wiem, że dobór odpowiedniego biustonosza to podstawa! A w jego wyborze pomoże nam nikt inny jak tylko wykwalifikowana brafitterka.

W ramach Projektu 30-stka, wybrałam się do jednej z profesjonalistek. Zaskoczenia nie było…podobnie jak 90% kobiet przez lata błędnie oceniałam rozmiar swojego biustu!

jak-zadbac-o-piersi-biust-ladyofthehouse

jak-dbac-o-biust-piersi-ladyofthehouse-blog-lifestylowy

wizyta-u-braffiterki-modny-blog-ladyofthehouse

u braffiterki

Wizyta u brafitterki takiej jak Joanna Margalska przypomina spotkanie przy kawie z przyjaciółką. Jej sklep jest bardzo intymny i przytulny przez co nie czuję się skrępowana. Podczas pierwszej wizyty każda klientka (niezależnie od tego czy zna swój rozmiar czy też nie) zostaje dokładnie zmierzona i ma okazję opowiedzieć co w biustonoszach podoba jej się najbardziej i na czym jej zależy. W ten sposób buduje się z klientka relacje która pozwala jej poczuć się swobodnie i na luzie. Zapytałam Joannę o kilka szczegółów, które mam nadzieję zainteresują i Was – Kobiety pragnące zadbać o siebie!

Dlaczego odpowiedni dobór biustonosza jest tak istotny ?

– Odpowiednio dobrany biustonosz to podstawa zdrowia i wygody naszego biustu a co za tym idzie poprawienie wyglądu całej sylwetki. Idealny rozmiar oraz fason biustonosza to klucz do optymalnego wyglądu w każdym ubraniu. Profesjonalna brafitterka podczas doboru bielizny dąży do wydobycia z każdej kobiety ukrytego w niej piękna jak i podkreślenia atutów, czy wyretuszowania niedoskonałości.  Dobry stanik potrafi powiększyć biust nawet o dwa rozmiary!

Jakie są najczęściej popełniane błędy przez kobiety w trakcie samodzielnego doboru bielizny?

Najczęściej popełnianym przez kobiety błędem jest samo myślenie iż są w stanie samodzielnie dobrać właściwy biustonosz. To mit. Tylko wykwalifikowana brafitterka posiadająca do dyspozycji w swoim sklepie różnorodne fasony, rozmiary i kolory biustonoszy w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie jest w stanie dopasować właściwy kształt. Kobiety najczęściej kupują zły fason biustonosza, wybierają zbyt małą miseczkę lub zbyt luźny obwód. 

Ile biustonoszy minimalnie powinna posiadać każda kobieta?

Kobieta powinna w swojej bieliźnianej szufladzie posiadać co najmniej 3 idealnie dopasowane biustonosze. Jeden nosimy, drugi pierzemy a trzecie odpoczywa – gdyż nie wolno zakładać codziennie tego samego biustonosza ze względu na ryzyko uszkodzenia w nim elastanu. Trzy biustonosze to absolutny minimalizm. Powinnyśmy skupić się również na tym, czy w swoim codziennym życiu nie potrzebuje bielizny specjalnej? Takiej, która zaopiekuje się jej biustem podczas codziennych wyzwań. Mam tu na myśli np. biustonosz sportowy, do karmienia piersią czy kreacji bez ramiączek.

Czy powinnyśmy nosić biustonosze także nocą?

To zależy. Kobiety o większym rozmiarze biustu nie powinny rozstawać się z bielizną. Inny typ biustonosza obowiązuje w ciągu aktywnego dnia, a inny nocą. Noszenie biustonoszy „do spania” zalecane jest również Kobietom, które zbyt długo nosiły źle dobrany biustonosz przed stanikową metamorfozą. Nocą wybieramy modele bez fiszbin.

Czy masz jakieś uniwersalne rady dla moich Czytelniczek?

Tak! Korzystajcie z usług brafitterek. Nie wstydzcie się! My naprawdę w trakcie wielu lat pracy, widziałyśmy już wszystko. Brafitting potrafi zdziałać cuda!

 

Dziewczyny dołączam się do ostatniego zdania Joasi i oficjalnie odhaczam biust jako ujarzmiony i „zaliczony” w ramach Projektu 30-stka!

trzydziestoletnia-polka

 

 

 

fot. Joanna Barchetto

 

5 KOMENTARZE

  1. Taką wizytę polecam każdej kobiecie. Ja swoją miałam 2 lata temu w Bydgoszczy. Jestem zachwycona z 70 B/C zrobiło mi się 65 D/60 DD. Aż sama mam ochotę zostać brafitterką, bo kobiety są tego warte.

  2. kobiety są coraz bardziej świadome swojego ciała, ale i odzież oraz bielizna coraz mniej spersonalizowana, już niedługo w sklepach można będzie pewnie kupić produkt idealnie skrojony na miarę każdej kobiety

  3. Kilka lat temu byłam u takiej właśnie specjalistki, która pomogła dobrać odpowiedni biustonosz.
    Na co dzień kupuję bieliznę Triumph w sklepie http://www.telimena.pl. Najlepsze rozwiązanie w trosce o piękny, jędrny i ponętny biust. Mam nadzieję, że to inwestycja na całe życie. 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ