Czy znacie powiedzenie: „Cudze chwalicie, swego nie znacie?”. Odkąd ostatnie tygodnie spędziłam w drodze, nasz kraj znowu wypełnia słońce, a maj zachwyca najpiękniejszą z możliwych odsłon – odkrywam ten zwrot na nowo i to w najwspanialszej postaci!

Za chwilę wszyscy szturmem wyruszymy w dalekie podróże, wrócimy z bagażem pięknych wspomnień i cudownych widoków. Za nim jednak to wszystko nastąpi i się wydarzy. Chciałabym abyście na moment, w nowym cyklu: „Polska – lubię to!” zamienili się na chwilę w turystów własnego kraju! Na pewno znacie to uczucie, kiedy zwiedzając inne miasta czy kraje, nie możecie posiąść się z zachwytu: Jak tutaj wszystko jest pięknie zorganizowane, Jak Oni to cudownie wymyślili, Jak pomyśleli, Ile tutaj się dzieje, nie to co u nas… Zmieniając otoczenie, jesteśmy bardziej otwarci, mamy „oczy szeroko otwarte” na wszystko co nas otacza. W miejscu zamieszkania natomiast, głównie pracujemy, żyjemy, oddajemy się codziennej rutynie i niestety…często NARZEKAMY, nie doceniamy walorów i atrakcji jakie oferuje nam najbliższa przestrzeń. Skupiamy się na rutynie albo na tym co nam doskwiera. Jeśli oglądacie wiadomości, to wiecie zapewne, że o naszym kraju powiedziano już chyba wszystko, co można było powiedzieć. Nie zgadzam się na to i protestuję – Polska zachwyca! I muszę Wam powiedzieć, że ten raz odkryty w sobie zachwyt, potrafi jednie uzależnić…Mam nadzieję, że mój nowy cykl, zainspiruje i Was do oglądania otaczającej nas rzeczywistości przez pryzmat choć odrobinę bardziej „zaróżowionych okularów”, dostrzec choćby w swojej najbliższej okolicy, miejsca dotąd nieodkryte. Każdy kraj wyróżnia się czymś wyjątkowym! Dla mnie Polska to przede wszystkim:

Polska Gościnność

„Polska Gościnność” znaczyło jeszcze niedawno więcej niż tysiące słów! Wiemy/pamiętamy doskonale co oznacza popularny zwrot: „Gość w dom – Bóg w dom”. Pamiętam kiedy niespełna 20 lat temu, po powrocie z USA – żartowałyśmy z Mamą z Amerykanów, którzy swoje odwiedziny u rodziny lub najbliższych znajomych ustalali odpowiednio wcześnie poprzez rozmowę telefoniczną. Dla nas to było przejawem „sztywnych norm” i „braku gościnności” właśnie…bo my dokładnie w tym samym czasie swoich niezapowiedzianych gości witaliśmy serdecznie pełnym stołem i zapewnionym noclegiem mimo, że na materacach i w 35 metrowym mieszkaniu. Gość był zawsze w porę i zawsze mile widziany!

I choć obecnie największa gościnność pozostała w prostych, wiejskich czy robotniczych rodzinach, to coraz bardziej tęsknimy za niespieszną przeszłością, i z coraz większym sentymentem wracamy do biesiad oraz celebrowania wspólnych chwil radości z pełnego domu…”Polska Gościnność” – piękna cecha narodowa, warto ją dostrzec, warto się nią zainspirować i na stałe wcielić w życie.

Polskie Kobiety

Generalnie rzecz ujmując: Kocham Polki! Na tle innych narodów jesteśmy niezwykle pracowite, rodzinne, pełne życzliwości, chęci i kreatywności. Jeśli trzeba potrafimy się zjednoczyć, wyjść na ulice i walczyć o swoje! Cechuje nas ułańska fantazja. Co oznacza, że nieraz rzucamy wyzwania losowi. Mamy własne zdanie i tupniemy nogą jeśli trzeba! Jesteśmy zorganizowane i wielozadaniowe. Choć wciąż uparcie uważamy, że wszystko zrobimy najlepiej (stąd też często bierzemy sobie na głowę zbyt wiele), to jednak potrafimy jednocześnie oddać się pasjom, rozwijać talenty a przy tym odnieść sukces. Polki bez względu na to: czy aktualnie zajmują się cerowaniem spodni dziecięcych, czy też badaniami nad zjawiskiem promieniotwórczości – to w większości szalone entuzjastki z głowami pełnymi niesamowitych pomysłów! Mieliśmy swoją Marię Konopnicką, Marię Skłodowską-Curie, Irene Sendlerową czy Emilię Plater…Mamy Krystynę Jandę, Agnieszkę Holland, Anję Rubik…A do tego jestem przekonana – Polki dopiero się odważyły i będzie o Nich jeszcze głośno…bardzo głośno!

Podoba mi się śmiała teza Tomasza Szlendaka, który opisuje współczesną mentalność Polek, bo choć daleko mi do feminizmu, to jednak po latach patriarchatu i dyskryminacji, aż chce się podskoczyć z radości na wiadomość o kolejnych sukcesach niezależnych rodaczek: „Wyobraźmy sobie rozległe zielone pole, wiatraki i drzewa. Kiedy wieje wiatr, wiatraki wytwarzają prąd, a drzewa jedynie szumią. W dzisiejszych czasach – paradoksalnie – drzewa to mężczyźni, a wiatraki – kobiety. Wiatr zaś to zmiany systemowe zachodzące w świecie Zachodu, w kierunku kultury konsumpcji. Nie jest winą drzewa, że jest drzewem. Nie jest winą wiatraka, że jest wiatrakiem. Ale wiatrak jest produktywny, a drzewo jedynie szumi. Kobiety, mówiąc inaczej, skorzystają z wiatru zmian – mężczyźni już niekoniecznie”.

Polska Kuchnia

Smak to obok krajobrazów, zabytków i ludzi jedno z najbardziej charakterystycznych cech wyróżniający daną narodowość. Kuchnie poszczególnych krajów sprawiają, że to ze względu na nie właśnie często wybieramy dany region za destynację naszych podróży. Toteż każdy naród kocha swoją kuchnię i docenia jej odmienność – zawsze chętnie do niej wracając. Odczuwamy to szczególnie w trakcie dalekich podroży…Moment w którym Polak po degustacji, rozkoszy podniebienia i fascynacji nowymi doznaniami kulinarnymi, zaczyna marzyć o domowym schabowym, gotowanych ziemniaczkach i kapustce kiszonej, podawanej na przemian z mizerią ogórkową, świadczy tylko o jednym – czas wracać do domu!  Wspomniane danie z rosołem oraz kompotem na deser – to „komplet obiadowy”,  honorowe, znane i doceniane manu w domu każdego szanującego się Polaka.

Polska Kuchnia jest przede wszystkim bogata w potrawy mięsne, mączne i ziemniaczane,  choć nie da się jej do końca zamknąć w ścisłych ramach…bo mówiąc o kuchni polskiej należy się przede wszystkim pokłonić w stronę  wielości potraw regionalnych. W każdym regionie Polski można zjeść coś oryginalnego, zaskakującego i zarazem pysznego. Chylę czoła przed kulinarną tradycją Podlasia. Warto tam spróbować kiszki ziemniaczanej i niesamowitych w smaku serów korycińskich. Po sąsiedzku – na Pojezierzu Mazurskim – warto skosztować ryb: sielawy, węgorza czy chociażby sandacza. Zaraz po tym na Suwalszczyźnie (gdzie mam sporą część Rodziny), czekają na nas przepyszne kartacze oraz największe i budzące podziw w całej Polsce sandacze – znakomite ciasto maślane! Jeśli natomiast znajdziecie się w stolicy tysiąca jezior – polecam Wam w szczególności dzyndzałki warmińskie oraz plince i fenomenalny chruścik. Tyle dobrego czeka na Was w Olsztynie!

Ale jest też i coś co łączy Kuchnię Polską…jak kraj długi i szeroki, wszyscy zgodnie uwielbiamy i cenimy prawdziwy smak pieczywa. Na jego cześć co rusz można w Polsce natknąć się na festyny i jedyne w swoim rodzaju „święta chleba”, podczas których każdy z turystów jest w stanie poczuć – czym jest prawdziwy wypiek z najwyższej jakości mąki oraz na czym tak naprawdę polega tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie wyrobów  z najznakomitszych i ściśle chronionych receptur. „Ciężki kawałek chleb”, „Nie mieć na chleb”,   „Wyjechać za chlebem”, „Przywitać chlebem i solą”. Chleb w rozumieniu Polaka jest otoczony wyjątkowym szacunkiem. To owoc pracy, co oznacza, że pod żadnym pozorem nie wolno go wyrzucać ani się nim bawić. I choć przez ostatnie kilka lat Polska, zupełnie tak jak  pozostałe kraje europejskie została zalana nic nie wartym pieczywem głęboko mrożonym, to wciąż każda szanująca się gmina posiada w swojej okolicy piekarnię z tradycją, oferującą prawdziwy chleb na zakwasie!

Polska Tradycja. Polska Rodzina. Polski humor

To co zdecydowanie wyróżnia nas na tle większości narodowości, to – więzi rodzinne, które nie tylko pielęgnujemy ale także jak deklaruje 95% Polaków, są dla niego najważniejsze w życiu. To właśnie z rodziną spędzamy weekendy, wakacje i święta. Pomagamy sobie i możemy „na sobie polegać”. Naturalnie przychodzi nam opieka nad starszymi Członkami Rodziny i bardzo cenimy sobie pielęgnowanie wspólnych obyczajów oraz tradycji. Jesteśmy sentymentalni. A poprzez ogromne transformacje systemowe, których sami byliśmy świadkami, często wracamy do przeszłości, wspominając zarówno wspólne anegdoty, jak i rodzinne historie.

Tylko Polak zrozumie żart Polaka. Bo czy kogokolwiek oprócz nas rozbawiłby równie mocno niezapomniany film „Kogel Mogel”, „Sami Swoi”, czy „Ile waży Koń Trojański”? Przy rodzinnym stole najchętniej z kolei, żartujemy z polityków. Ci niezmiennie dostarczają nam powodów do żartów albo też do zagorzałych kłótni, które podszyte kolejną wpadką danego polityka, znowu wprawiają nas w dobry humor. Polacy zgodnie ze starym polskim przysłowiem „Śmiech to zdrowie”, najzwyczajniej w życiu nauczyli się żartować z tego co, trapi ich najbardziej…

blog-lifestylowy

blog-lifestylowy

blog-lifestylowy

blog-lifestylowy

blog-lifestylowy

blog-lifestylowy

blog-lifestylowy

A teraz…UWAGA!!! Mam dla Was iście magiczny film i wielką nadzieję, że otworzy Wasze serca równie szeroko jak moje… Zdradzę jedynie, że nie został nakręcony ani w Austrii, ani też w Nowej Zelandii czy też na Bora Bora… Niech Was nie zmylą pierwsze kadry magicznej krainy…

…ten wspaniały obraz to – Polska!