Właśnie dobiega końca długa przerwa świąteczna…czas wrócić do rzeczywistości i podjąć się wyzwaniom jakie niesie za sobą 2014 rok. Czy spisaliście już swoje postanowienia na najbliższe 360 dni? Ja już mam całą listę…A dlaczego? Bo możemy sprawić rzeczy o których nam się nie śniło, bo jesteśmy zdolni i silni tak że nie mieliśmy o tym często pojęcia, bo należy marzyć aby się spełniło i wiedzieć czego chcemy tak naprawdę w środku serca…

 

16096414_webbbbbbbb

 

Tak naprawdę każdy dzień jest idealny do napraw, do zmian, do rozpoczęcia wszystkiego od nowa ale Nowy Rok stanowi zawsze dodatkową motywację. Otwieramy pierwszą stronę naszego nie zapisanego kalendarza i wpisujemy kluczowe daty. Przewijając przez kolejne miesiące warto zadać sobie pytanie „dokąd zmierzam?”, „jakie mam cele?”, „co chcę osiągnąć a co zmienić?”. Bo każdy Człowiek ma jakieś pragnienia. Jednak te rzucone na wiatr, nie sprecyzowane będziemy ciągnąć za sobą nawet do końca życia. „Chciałabym schudnąć”, „chciałabym zwiedzić Meksyk” „chciałabym nauczyć się hiszpańskiego”…chciałabym, chciała…Te puste slogany nic nie wniosą w nasze życie za wyjątkiem smutku sylwestrowego za rok, że nic się znowu nie zmieniło.

Marzenia należy ściśle skonkretyzować, wiedzieć co jest dla nas najważniejsze, utworzyć piramidę – priorytetów / wartości, następnie plan działania i trzymać się niego zawsze i mimo wszystko. Bo musimy iść do przodu, musimy się realizować...Marzenia należy spełniać bo to one czynią nas szczęśliwymi, one nas uskrzydlają.

Na tym polega świadome życie, że siadam, analizuję i już wiem że drugi raz tego błędu nie popełnię, że wyłapuję kiedy postąpiłam nieodpowiednio a kiedy słusznie… działam w zgodzie ze sobą.

Często nie uświadamiamy sobie, że nasze marzenia są w zasięgu ręki, zapominamy o nich kiedy stoją tuż przed nami. To błąd! Bo prawie każde z nich można spełnić, wszystko zależy od naszej determinacji.

 

2014 aaaaa

 

Jeżeli chcemy zmienić jakiś nawyk lub też wprowadzić nowy zwyczaj w nasze życie to pierwsze co musimy zrobić – bardzo pilnować sposóbu pracy naszego mózgu. Udowodniono, że aby jakiekolwiek nowe połączenie neuronalne się wzmocniło a nasze zachowanie zaczęło je przyjmować w sposób automatyczny – należy je powtórzyć min. 20 razy. Tzn. jeżeli na przyszły rok zapragnęliśmy osiągnąć idealną figurę, to codziennie przez miesiąc o tej samej godzinie powinniśmy oddać się gimnastyce. Po upływie tego czasu, sport stanie się elementem naszego życia. A przynajmniej tak zakoduje to nasz mózg, że bez dziennej dawki Chodakowskiej zabraknie nam czegoś więcej niż tylko zakwasów;)

Tak też było ze mną kiedy założyłam bloga…całe życie coś bazgrałam….wiedziałam że pisanie będzie elementem mojego życia. Czułam to najbardziej. Kocham to robić. Kiedy powstał blog byłam szczęśliwa, jednak ciężko mi było pogodzić Dzieci, życie Rodzinne, pracę tłumacza i blogowanie. Pragnienie o własnej stronie schodziło na drugi, pózniej na trzeci, czwarty plan a ja zaczęłam czuć pustkę i rozczarowanie samą sobą. Wtedy postanowiłam: codziennie zrobię coś dla bloga bo daje mi to w pewnym sensie poczucie spełnienia i radość. Każdego dnia siadałam przed komputerem, czasami pózno w nocy a nawet nad ranem i tworzyłam nowe wpisy. Weszło mi to w krew i nie wyobrażam już sobie dnia bez tego elementu. Moje postanowienie o regularnym blogowaniu padło dokładnie rok temu – to tak na dowód, że postanowienia noworoczne to nie tylko mrzonki. Wszystko w naszych rękach!  Wciąż się przekonuję, jak wielki mamy wpływ na nasze życie….

Na koniec chciałabym się z Wami podzielić niezwykle motywującym filmem…mówiący o tym, że zawsze należy postępować zgodnie z samym sobą:

 

 

Wszystkiego dobrego w Nowym 2014 Roku sprawmy aby był naszym najszczęśliwszym!