Dzisiaj chciałabym polecić Wam serię produktów przeznaczonych do pielęgnacji, które stosuję bez względu na porę roku czy szczególne potrzeby. Są to moje sprawdzone i dogłębnie przetestowane kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji i które bez zawahania poleciłabym swojej przyjaciółce.

Mam nadzieję, że moje propozycje zachwycą Was równie mocno swoimi właściwościami, a także że sam wpis stanie się ratunkiem w przypadku problemów z jakimi mierzy się każda z nas na codzień. Takich jak: zniszczone włosy, przesuszona skóra, problemy z pielęgnacją twarzy czy też codzienny demakijaż.

WŁOSY: NAWILŻAJĄCY ZESTAW LOREAL ABSOLUT REPAIR

Pytanie: „Jakiej używasz farby?” i „Jak dbasz o włosy?”, padło na blogu conajmniej kilkaset razy. Planuję stworzyć specjalny post dotyczący stricte pielęgnacji włosów, bo w moim wypadku historia jest nieco dłuższa i zdecydowanie ciekawsza. Jednak dzisiaj chciałabym polecić Wam genialną serię produktów do pielęgnacji, której nie kupicie w zwykłym sklepie, ponieważ produkty są dedykowane profesjonalistom i dostępne są jedynie w sklepach dla fryzjerów lub… przez internet. Ze względu na cenę polecam w szczególności opcję II / zdecydujcie się również od razu na większą pojemność. Osobiście kupuję 1500 ml (szampon+odżywka) i ten duet starcza mi na 5 miesięcy. Seria pielęgnacyjnych szamponów, odżywek i mask Loreal Absolut Repair wydaje mi się na tyle doskonała, że powinna znajdować się w każdej domowej szafce.

Produkty różnią się od przeciętnych szamponów z którymi mieliście do czynienia. Wyróżniają się przede wszystkim dużą zawartością kwasu mlekowego, który odpowiada za odbudowę i rekonstrukcję zniszczonych włosów. Tyle, że w tym wypadku zdecydowanie odczujecie różnicę i to już na poziomie rozczesywania tuż po umyciu. Włosy są z jednej strony miękkie a z drugiej wzmocnione i gładkie. Dostrzegalną różnice poczujecie już po pierwszym zastosowaniu.

TWARZ: DELIKATNY DEMAKIJAŻ OLEOŻELEM DR IRENY ERIS

Oleożel to moje najnowsze odkrycie. Stosuję go regularnie od początku jesieni i jestem zachwycona! Jest to idealny produkt dla wszystkich, którzy cenią sobie dogłębną pielęgnację a także dla tych, którzy na własnej skórze przekonali się czym jest efekt „ściągnięcia” po demakijażu. Oleożel to 3 fazowa formuła, która w trakcie stosowania przeobraża się z żelu w pielęgnacyjny olejek, a następnie w oczyszczające mleczko. Idealnie usuwa makijaż, wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając skórę doskonale oczyszczoną, odżywioną i przede wszystkim nawilżoną.

Oleożel to kosmetyk hipoalergiczny, nie zawierający mydła oraz alergenów. Odpowiedni dla każdego typu skóry. Poleciłam go kilku koleżankom i wszystkie zgodnie przyznały mi rację: niczego lepszego nie stosowały do codziennego demakijażu skóry twarzy.

TWARZ: ODŻYWCZY KREM I MASKA MARY COHR

Krem i maska MARY COHR Hydrosmose – to produkty po które sięgam zawsze wtedy, kiedy kiedy moja skóra jest odwodniona i przesuszona. Ta seria to moje wakacyjne must have. Nie wyobrażam sobie ekspozycji na słońcu bez świadomości, że kosmetyk czeka gdzieś pod ręką. Używam go zawsze kiedy skóra wymaga ode mnie dogłębnego nawilżenia. Seria Hydrosmose działa jak opatrunek i w mgnieniu oka przywraca skórze dawny blask. Krem ma gęstą konsystencję, ale pod wpływem ciepła staje się nieco rzadszy. To ciężki krem, który nakładam dosyć obficie i pozwalam mu działać szczególnie nocą. Skóra jest po nim miękka i uspokojona. Pozostawia efekt tłustej ochrony więc nie koniecznie nadaje się jako krem bazowy pod makijaż.

Kosmetyk jest bezzapachowy, nie ma w nim również parabenów czy silikonów. To ratunek i skuteczny kompres dla przesuszonej skóry po długiej ekspozycji na słońcu lub długich zimowych miesiącach…

TWARZ: PEELING MASZYNKĄ FOREO

Z reguły moja pielęgnacja wyglądała błyskawicznie: mleczko do demakijażu (zanim pokochałam oleożel), tonizacja, krem nawilżający, lulku i spać. O tym, że poświęcam swojej cerze niedostatecznie dużo uwagi, przekonywałam się zawsze wraz z pierwszym przymrozkiem, kiedy to moja twarz robiła się szorstka a naskórek zwyczajnie zaczynał się  łuszczyć. W momentach drastycznych, pozwalałam sobie na luksus pójścia do ulubionej kosmetyczki, jednak ze względu na chroniczny brak czasu zazwyczaj musiałam ratować się sama. Tak było do momentu kiedy w moje ręce trafiło magiczne urządzenie FOREO, które nie tylko usuwa martwy naskórek ale także zdecydowanie poprawia mikrokrązenie. Jak się używa tej maszynki? W pierwszej kolejności usuwamy makijaż. Następnie nakładamy  kropelkę żelu oczyszczającego. Następnie uruchamiamy foreo i z pomocą wmontowanego timera oczyszczamy twarz partia po partii (15 sek.jedna). Wiecie co oprócz szybkich efektów przemówiło do mnie najbardziej? Fakt, że jest to najbardziej higieniczny produkt na rynku. Nie wymaga wymiany szczoteczki a wszelkie zanieczyszczenia – dzięki silikonowej końcówce są usuwane pod bieżącą wodą gdyż urządzenie jest w 100% wodoodporne.

Urządzenie LUNA od FOREO to rewolucyjny system oczyszczania twarzy z funkcją anti-aging, opóźniający proces starzenia a także: usuwający z porów dogłębnie pozostałości brudu, tłuszczu i makijażu, usuwa martwy naskórek, dzięki pomocy pulsacji T-Sonic sprawia, że skóra jest jędrniejsza i bardziej promienna, redukujący zmarszczki i linie mimiczne w trybie niskiej prędkości oraz dodatkowo poprawia wchłanianie  ulubionych kremów. Lubię wszystko co jest intuicyjne, proste w obsłudze i przynosi szybkie rezultaty.

CIAŁO: REGENERACJA KOZIM MLEKIEM

Jednym z moich nawyków pielęgnacyjnych jest codzienne balsamowanie ciała. Ten zwyczaj zaowocował po latach totalnym brakiem rozstępów i praktycznie nieobecnym cellulitem. Jestem z siebie dumna, że wypracowałam w sobie tą codzienną rutynę i mogę cieszyć się do dzisiaj (pomimo 2 ciąż) zdrową kondycją skóry. Polecam każdej z Was kremowanie ciała po każdej kąpieli, a już w szczególności teraz w okresie przedwiosennym – kiedy ostatecznie powinniśmy zadbać o dobry stan i odpowiednie nawilżenie ciała.

Dlaczego chciałabym polecić Wam właśnie Kozie Mleko marki ZIAJA? Bo przede wszystkim jest naprawdę tani w porównaniu do konkurencyjnych kosmetyków a do tego spełnia wszystkie oczekiwania, jakie moglibyśmy mieć od balsamu: doskonale nawilża, ujędrnia i regeneruje ciało. Dodatkowo stanowi świetny opatrunek dla nadmiernie opalonej skóry.

Koniecznie dajcie znać, jakie macie doświadczenia 

z prezentowanymi produktami.

A jeśli stosujecie kosmetyk, który zdobył Wasze uznanie w zakresie pielęgnacji, 

to również czekam na Wasze opinie.