Poranki.

6
poranek
Jeśli śledzicie mój profil na Facebooku, to wiecie jakie pytanie wprawiło mnie ostatnio w konsternację… Otóż pewna firma cukiernicza zapytała: „Jak wygląda moja chwila dla siebie?”. Zaskoczę Was ale w natłoku obowiązków, które posiadam, bardzo pielęgnuję chwilę sam na sam ze sobą. ..nawet jeśli dla niej miałabym wstać z łóżka po zaledwie 4 godzinach snu.

Zanim wydarzy się wszystko, co zdarzyć się musi…Uwielbiam usiąść na chwilę żeby zebrać myśli i ułożyć plan dnia, który właśnie nadchodzi. Zaparzam ulubioną kawę, przygotowuję lekkie śniadanie i delektując się chwilą, przeglądam najświeższą prasę.  Już sam zapach kofeiny pobudza zaspane zmysły a z każdym kolejnym łykiem świat nabiera kolorów…

nie wyobrazam sobie dnia bez kawy

Raz spróbowałam przeżyć bez kawy… Nasłuchałam się, że jest „nie zdrowa”, „powoduje anemię”, „szkodzi Dziecku”. Wówczas trafiłam do mądrego lekarza, który w mig obalił wszystkie mity a pozwalając mi na powrót do codziennego rytuału, przywrócił chęć do życia!

Bo od kawy, wszystko się zaczyna…to przy niej odbywają się najmilsze rozmowy, tworzą najważniejsze projekty i przychodzą do głowy najlepsze pomysły…również blogowe.

nie wyobrazam sobie dnia bez kawy

Nie dajmy się więc zwariować! Wszystko w nadmiarze szkodzi. Dlatego należy zachować racjonalizm. A kawa pita racjonalnie, ma tylko same zalety:

–   jej regularne spożycie, zmniejsza ryzyko depresji

–   wypijana codziennie, wspomaga odchudzanie

–   zwiększa wytrzymałość w trakcie wysiłku fizycznego

–   działa niezwykle motywująco i wpływa na wzrost koncentracji

–   antyoksydanty zawarte w kofeinie chronią przed miażdżycą

–   zmniejsza ryzyko wystąpienia kamieni nerkowych

jedna UWAGA!

To wszystko działa, pod warunkiem, że mamy do czynienia z prawdziwa kawą! W skład cappuccino, trzy w jednym, czy nawet rozpuszczalnej wchodzą głównie zagęstniki, sztuczne barwniki oraz fosforany.

nie wyobrazam sobie dnia bez kawy

nie wyobrazam sobie dnia bez kawy

Prawdziwa kawa to ZIARNA! Najlepiej te zmielone tuż przed parzeniem w domu. Do tego smaku należy dojrzeć. Dawniej kawę traktowałam na zasadzie „szybkiego łyku” przed wyjściem z domu. Dzisiaj oczekuję czegoś więcej…Mamy z Piotrem taki zwyczaj, że podróżując po różnych miastach zwiedzamy kawiarnie i testujemy różne smaki, żeby pózniej podzielić się swoimi wrażeniami.  Mam swoje ulubione typy, jednak wciąż jestem otwarta na nowe doznania…Tym samym natrafiłam ostatnio na bardzo ciekawe miejsce w sieci – COFFE BOX, które oferuje coś na wzór abonamentu kawowego. Można tutaj wybrać wielkość paczki i stopień zmielenia ziaren kawy, którą raz w miesiącu dostarczy nam kurier w estetycznym boxie. Co zaskakujące, każdego miesiąca jest to nowy gatunek! Świetny pomysł na prezent dla prawdziwego kawosza a także dla nas, jeśli mamy dosyć pospolitej kawy z supermarketu. Polubiłam z dwóch względów po pierwsze smak a po drugie świadomość. Dzięki zapisaniu się na newsletter już wiem co znaczy kawa 100% arabica;)

Jeśli jesteście zainteresowani abonamentem, zajrzyjcie koniecznie na: COFFE BOX i pamiętajcie, że do końca zapisów pozostały już tylko 3 dni!

nie wyobrazam sobie dnia bez kawy

Dzień dobry! Przed nami WIOSNA…;)

 

 

 

 

 

 

6 KOMENTARZE

  1. Ja napiszę coś, co wszystkich wpędza w wielkie zdziwienie. Kawę piję dopiero od ok. 2 miesięcy. Przez 32 lata mojej żywotności nie piłam kawy. Śmiałam się, że to przez to, że gdy miałam może 4 latka wyjadałam dziadkowi kawowe ziarenka z młynka. Jeszcze kawoholiczką nie jestem, ale kombinacja dobrego napoju z pyszną przegryzką i książką to teraz mój idealny zestaw popracowy. 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here