Nie jest żadnym odkryciem, że za codzienny nastrój kobiety jest odpowiedzialnych kilkadziesiąt jeśli nie kilkaset czynników. Należą do nich: aktualna faza księżyca, poprawny stan paznokci, poziom: glukozy, serotoniny, estrogenów w organizmie, aktualny dzień cyklu czy ilość zjedzonych kalorii, a także usłyszanych komplementów…w szczególności po kaloriach, kiedy już minie radość z konsumowania, a pojawia się faza: „jestem taka gruba”.

Cóż…Życie, którym na co dzień sterują emocje, nie należy do najprostszych! Takie z nas troche: „Królowe dramatu” – w jednej dobie potrafimy kochać świat, żeby zaraz potem go znienawidzić! Piosenka, której refren co rusz powtarza słowa: „Jesteś szalona mówię Ci”, mogłaby bez pardonu stać się naszym hymnem przewodnim! Holla, holla – Ostrożnie jednak ze śmiałą oceną! Takie stwierdzenie w jednej chwili również  potrafi nas rozbawić lub wytrącić z równowagi.

Funkcjonujemy fazami i trzeba to zaakceptować. Albo zapisujemy się na siłownie żeby tam „iść na całość” i wylewać siódme poty, albo całymi miesiącami nam się po prostu nie chce! Mamy przysłowiowego focha na ten cały fit-świat i obłąkanych fit-maniaków! Zdarza nam się stroić w szpilki i dbać o modne uczesanie, żeby zaraz potem mieć tego dosyć i „nie przejmować się co inni pomyślą”, być „ponad to”. Nikogo nie zdziwi także, że jadąc samochodem, zapominamy czasem poinformować o chęci zmiany pasa ruchu…a jeśli już włączymy kierunkowskaz, to zdarza nam się pomylić kierunki i z tych „wszystkich nerwów” uruchamiamy przy okazji wycieraczki albo też światła awaryjne.

Wszystkie Kobiety jak świat długi i szeroki, bez względu na status zamożności, pochodzenie czy opiewane stanowisko – jesteśmy do siebie podobne. Pragniemy spełnienia, partnerstwa, uznania i docenienia. Wszystkie podświadomie chcemy być atrakcyjne i marzymy o szczęśliwym związku. Jeśli nie posiadamy jeszcze dzieci – wierzymy, że będziemy najlepszymi matkami na świecie, a kiedy już zostałyśmy rodzicem, okazuje się, że wcale to nie jest takie proste jak na reklamach w telewizji. Łączą nas podobne zmartwienia, problemy i niepokój.

Jak zatem zintegrować duszę z ciałem? Przejąć kontrolę nad własnym życiem? Zbalansować życie prywatne z zawodowym i przekuć słabości w niezłomne atuty? Poznajcie 5 żelaznych zasad Kobiety Sukcesu:

Kobieta sukcesu:  NIE SZUKA WYMÓWEK!

My Kobiety mamy jedyną w swoim rodzaju, wspaniałą zdolność do „szukania dziury w całym” i wyolbrzymiania. Na tą przypadłość jest również jedna uniwersalna rada – nie smęć babo! Nie gniewajcie się to brutalna rada ale sprawdza się na prawdę w każdej dziedzinie życia!

Jeśli chciałabyś schudnąć, przestań tyle o tym opowiadać, zapisz się na siłownię, zmień dietę, naucz się zasad zdrowego odżywiania, spisz cel i działaj konsekwentnie – nic tak nie tuczy jak niezrealizowane postanowienia! Zamiast cudownie się zapowiadać, spróbuj zawalczyć. Często jest tak, że jedna wyimaginowana wada potrafi rzutować na całym życiu. Masz już nie tylko wąskie usta ale też z upływem lat, przestajesz je otwierać, bo to co mówisz inni odbiorą za mało błyskotliwe i nieśmieszne. Nie pozwól aby kompleks, którego najczęściej nie widzi otoczenie a dostrzega jedynie przez to, że wciąż o nim mówisz, rzutował na całe postrzeganie siebie i świata.

Kobieta sukcesu:  JEST SOBĄ!

To okrutny żart ale zawsze mnie bawił w wykonaniu Joan Rivers, która w gorzkich pogadankach ironizowała opowiadając o Jane Fonda, ta miała rzekomo idealne ciało a mąż….i tak ją zostawił! Czy znacie to uczucie, kiedy mężczyzna totalnie nie mieszczący się w Waszym kanonie piękna, potrafi Was na tyle zaintrygować, że wydaje się Wam atrakcyjny? Tak samo przedstawia się sprawa w przypadku Kobiet, których słuchają Mężczyźni. Czy wiecie, że pomimo wyzwolonych czasów w których żyjemy, często jako Kobiety nie mamy pojęcia czego tak naprawdę chcemy? Co lubimy? O czym marzymy?

Z roli grzecznych córek, przechodzimy w wzorowe studentki, później w poprawne żony i idealne matki. I tak mijają dni, miesiące, lata a my nakładamy wciąż nowe maski, nigdy nie będąc sobą. A przecież cała nasza unikatowość polega właśnie na tym, że jesteśmy jedyne w swoim rodzaju. Coś przecież przeżyłyśmy, coś zauważyłyśmy, ileś książek wpłynęło na nasze myślenie a w głowie mamy obrazy, których nikt inny nie odebrał w taki sam sposób co my. Wykorzystaj swoją indywidualność!

Kobieta sukcesu: PO PROSTU WIE LEPIEJ;)

Wiadomo, że za każdym sukcesem Mężczyzny, stoi Kobieta…ale dzisiaj nie o tym;) Dzisiaj o relacjach…Czy wiecie, że nie jeden psycholog potwierdza, że większość konfliktów damsko-męskich sprowadza się do następujących zarzutów: ONA: „On się nigdy nie domyśla”…ON: „Nigdy nie wiadomo o co jej tak naprawdę chodzi”

„Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie? Budowa ściany wokół siebie – marna sztuka” – podsumowałby trafnie Stanisław Soyka.

Różnimy się my i oni. Jako Kobiety posiadamy ogromny potencjał inteligencji emocjonalnej, za to Mężczyźni to typowi zadaniowcy. Oni nie rozumieją dlaczego wzrusza Cię program typu talent-show czy własne odbicie w lustrze. On nie potrafi też rozgryźć tak szybko kiedy mówisz: „Nie masz dla mnie czasu, nie myślisz o mnie, już chyba w ogóle mnie nie kochasz”. Jemu potrzebny jest CEL, więc zamień poprzedni przekaz na: „Mój kochany, zadzwoń po mamę, wynajmij opiekunkę – w sobotę chciałabym abyśmy poszli na kolację”. Finalnie to On także będzie zadowolony – zadanie wykonane!

Kobieta sukcesu: JEST ZORGANIZOWANA!

Sztuka życia – to sztuka odpowiedniej organizacji. Potrafimy jednocześnie rozmawiać przez telefon i jedną nogą kołysać wózek a drugą mieszać w garnkach. W ciągu dnia pełnimy kilkanaście różnych ról a jeśli dodatkowo pracujemy to często ogarnia nas strach nazywany przez mężczyzn histerią, że oto nie dajemy rady. To nieprawda, jesteś świetna! Czasami tylko zdarzają się sytuacje, których nie jesteś w stanie przewidzieć, jak to w życiu…Mając na uwadze, że „On się nigdy i tak się nie domyśli” a Ty chciałabyś wszystko robić perfekcyjnie – planuj.

Planuj życie swoje, rodzinne, prywatne. W tygodniu spontaniczność nie jest dobrym rozwiązaniem. Zorganizuj więc Wasz plan działania na wielkiej tablicy w przedpokoju, tym samym będziesz w stanie podzielić się sprawiedliwie obowiązkami z partnerem.

Kobieta sukcesu: CZASEM MYŚLI TEŻ…O SOBIE!

Zauważyłam nawet wśród najbliższych znajomych, że kobiety z czasem zapominają o sobie. Zaniedbują siebie przez co często przekłada się to na relacje z partnerem i otoczeniem. Jedno z moich ulubionych sentencji to: „Chcesz być kochaną? Wcześniej pokochaj siebie”. Kocham moich Chłopaków nad życie ale zrozumiałam, że potrzebuję czasu również tylko dla siebie. Takiego w którym odpocznę od pracy, pytań i zadań. Kiedy zaspokoję swą kobieca próżność przymierzając w sklepie setną sukienkę lub wynajdując idealny kosmetyk sprawiający cuda.

Po takich „powrotach” wracam ze zdwojoną siłą. I choć jest dużo prawdy w stwierdzeniu, że kiedy jesteśmy na swoim miejscu, potrzeba zmniejszenia nosa czy walka z cellulitem przestaje być tak silna. To jednak wciąż każda z nas chce wyglądać dobrze. Zafunduj sobie od czasu do czasu taką godzinkę świętego spokoju!

 

KONKURS !!!

Wraz z kultowym Fiatem 500 przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania, czeka na Was 5 voucherów o wartości 300 zł do Perfumerii SEPHORA!!!

Zadanie jest bardzo proste! Napiszcie w komentarzu odpowiedź na pytanie:

 Co dla Was oznacza Kobiecy Sukces?

Na Wasze odpowiedzi czekamy do Dnia Kobiet 08-03-2018 do końca dnia.

Regulamin konkursu dostępny: TUTAJ

A w wolnej chwili zapraszam do kin na genialną komedię KOBIETA SUKCESU,

której główna bohaterka jeździ również stylowym Fiatem 500!!! Przypadek? Nie sądzę!:)

 

Zobaczcie zwiastun:

WYNIKI:

W konkursie wygrały następujące osoby:

Mooka, Katarzyna Miłosz, Edka, julianna, Wiśnia.
Gratuluję! W sprawie przesyłki nagrody, skontaktuje się z Wami osoba odpowiedzialna za przebieg konkursu – poprzez adresy @, które podaliście umieszczając komentarz.