Ostatnio przepadłam w nowej wersji „Ani z Zielonego Wzgórza” więc zacznę książkowo. Czy pamiętacie ekscytację Ani na samą myśl o pierwszym podwieczorku z przyjaciółką? Uwielbiam tą scenę, bo obrazuje nas wszystkie! Kochamy piękne przyjęcia, tematyczne motywy przewodnie i wyjątkowe aranżacje, które sprawiają, że nawet najbardziej pospolite spotkanie nabiera zupełnie innego wydźwięku! 

Na półce w mojej pracowni wśród książek wnętrzarskich, DIY, dietetycznych i kulinarnych, leży obszerny segregator, w którym od kilku lat umieszczam inspiracje związane z przyjęciami. Lektura segregatora oprócz zastosowania praktycznego, to dla mnie przyjemność i ogromne wyzwanie, które od dawna chciałam zrealizować. Otóż wiedzą o tym jedynie najwierniejsi czytelnicy bloga ale oprócz przeprowadzania metamorfoz wnętrz, dekorowania domu w związku z porami roku lub daną okolicznością, uwielbiam również stylizować stoły tematycznie do danej okazji. Od dłuższego czasu chciałam również dzielić się z Wami tą pasją i inspirować Was do nietuzinkowych aranżacji przy okazji różnego rodzaju okoliczności. Wszak idąc za tropem włoskiego przysłowia: „Anche l’occhio vuole la sua parte”: Ważne jest również to co widoczne dla oczu!  Oznacza to, że wygląd stołu jest niezwykle istotnym elementem jeśli nie najważniejszym każdego przyjęcia. Czas mijał…a ja ze swoją naturą perfekcjonistki wciąż uważałam, że moment na rozpoczęcie nowego, bardzo mi bliskiego cyklu wciąż nie jest odpowiedni. Wreszcie w ramach realizacji postanowień noworocznych, zaczęłam nadrabiać zaległości i postanowiłam wykonać pierwszy krok ku realizacji punktu: „Stworzę nowy cykl, w którym przedstawię czytelnikom bloga  tutoriale magicznych aranżacji stołów”. Okazją stało się spotkanie z przyjaciółkami, które przekładałyśmy w nieskończoność bo każda z nas uprawia wolny i kreatywny zawód. Kiedy w końcu dopięłyśmy termin, postanowiłam że uczczę ten dzień i stworzę wyjątkowy nastrój! Zdecydowałam się na wybranie motywu przewodniego naszego spotkania. A jako że wszystkie zgodnie kochamy naturę, wybór padł na motyw lasu, który jest również doskonałym rozwiązaniem na typowo jesienne miesiące!

Zapraszam do oglądania (włączcie proszę jakość HD):

Aranżacja stołu w stylu leśnym

Klimatyczny i pachnący las jest bardzo wdzięcznym tematem przewodnim aranżacji przyjęcia. O tej porze roku wiele akcesoriów znajdziemy chociażby na spacerze w parku a pozostałe dekoracje z powodzeniem wykonamy własnoręcznie. Do aranżacji przyjęcia w stylu leśnym wykorzystałam:

DREWNIANY STÓŁ I KRZESŁA: Ten pierwszy wcale nie musi pochodzić ze sklepu – może to być własnoręcznie stworzony blat z nogami będącymi konarami drzew. Jego dopełnieniem mogą stać się także drewniane pieńki, które będą pełnić funkcje siedzisk. Tak przygotowany kącik do biesiadowania będzie wyjątkowy z wielu względów: z pewnością nie znajdziecie drugiego takiego samego a dodatkowo stworzy doskonałą bazę do całej aranżacji.

MECH NATURALNY: Mech w rolce, który zakupiłam w sklepie florystycznym, posłużył mi za bieżnik na środku stołu. Niezwykle oryginalna dekoracja, którą przy odrobinie czasu każdy z nas mógłby wykonać własnoręcznie. Wymagało by to jednak od nas sporej ilości naturalnego mchu, suszenia a póżniej z pomocą kleju na ciepło mocowania do sztywnej tektury.

PLASTRY DREWNA: Zawsze w swoich archiwach mam ich pod dostatkiem! Jeśli natomiast nie macie w okolicy zaprzyjaźnionego stolarza, plastry drewna można za grosze zamówić chociażby na portalach aukcyjnych. W tym wypadku wykorzystałam je na podkładki pod talerze, podstawki pod lampiony i wykonałam z plastrów trzypiętrową paterę na słodkości.

KONARY I PNIE: Pieńki z drewna w szczególności z brzozy, stanowią dekorację samą w sobie. Doskonale nadają się na pojemnik do sztućców lub wazon na kwiaty. W tym wypadku zrobiłam z nich świeczniki, które stanowią doskonałe dopełnienie całej aranżacji,

SZYSZKI: Szyszki co roku królują w moich dekoracjach na przełomie jesieni/zimy. Szczególnie pięknie wyglądają te najbardziej okazałe, położone niby przypadkowo przy każdym talerzu.

FIGURY ZWIERZĄT: Czym byłby prawdziwy las bez zwierząt? W moim wypadku postanowiłam umieścić rodzinę zwierzęcą na świeżo upieczonych sernikach. Niedźwiedź zrobił ogromne wrażenie!

OŚWIETLENIE: Nic tak nie nadaje magicznego klimatu jak odpowiednie oświetlenie. W przypadku motywu lasu, zadałam sobie sporo trudu ale tym samym efekt końcowy przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! Oświetliłam zarówno sufit lampkami choinkowymi jak i cały stół wykorzystując w tym wypadku: białe świece w szklanych wazonach, świeczniki wykonane z pieńków oraz delikatne, punktowe lampki ledowe zamieszczone na ledwo widocznym druciku.

KOLORY: Na aranżację stołu w stylu leśnym składają się zarówno kolory, jak i dekoracje. Jeżeli chodzi o te pierwsze, to sprawdzą się naturalne barwy ziemi – brązy i beże. Nazwa aranżacji wymaga także zastosowania zieleni. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby wykorzystać akcesoria w innych kolorach, np. białe świece. W celu nadania szlachetności całej kompozycji dodałam odrobinę złota w postaci sztućców. Najlepszym rozwiązaniem na zorganizowanie przyjęcia z motywem lasu jest plener, wówczas całe tło kolorystyczne zostaje nadane nam odgórnie.

GIRLANDA Z ROŚLIN: Tworząc aranżację z motywem lasu, nie może zabraknąć na niej zieleni. Doskonałą dekorację stanowi girlanda z roślin DIY. Jak łatwo wykonać ją krok po kroku możecie zobaczyć na filmie. Girlanda może być elementem wystroju stołu głównego (sprawdziła by się doskonale jako zamiennik mchu) albo też jako dekoracja stolika pomocniczego, candy baru lub też jak w przypadku mojej aranżacji: kobiecego barku z Saską i napojami. Girlanda w asyście kilku szyszek i świeczników z pieńków drewna, stworzyła niepowtarzalny klimat.

MENU: Doskonale jeśli menu współgra z całą aranżacją. Przepisy na przystawki znajdziecie niebawem na blogu w oddzielnym wpisie. Tymczasem zwróćcie uwagę na świeżo upieczony sernik, który udekorowałam leśną rodziną. Na naszych stołach nie zabrakło również Saskiej, w bardzo kobiecym wydaniu bo o smaku wiśni z nutą rumu i dzikiej róży.

styl rustykalny stolu

blog wnetrzarski

Nasze spotkanie na długo pozostanie w pamięci każdej z nas!

I choć mówi się, że to nie wnętrze tworzy atmosferę tylko Ludzie,

to zdecydowanie milej było nam spędzić chwile razem w tak magicznej aranżacji.

 

*Wpis powstał w ramach współpracy z marką alkoholową „Saska”.