img_0263
Ciepły kocyk, aromatyczna herbata/czerwone wino i świece z ulubionym zapachem przypraw korzennych. To już stało się naszą tradycją! Wraz z pierwszym powiewem chłodu, sobotnie wieczory wyglądają podobnie a jednak za każdym razem wyjątkowo…

Uważam jesień za doskonały czas na nadrobienie wszelkich zaległości filmowych. Po intensywnym tygodniu pracy i zadań specjalnych – nie ma nic lepszego niż chwila błogiego relaksu z dobrym kinem. Nasza biblioteczka powoli zaczyna pękać w szwach. Za nami kilka naprawdę ciekawych pozycji filmowych. I choć cenię sobie w szczególności kino offowe, lubię filmy dokumentalne, sięgam po ciężkie kalibry psychologiczne, to w propozycjach które dzisiaj dla Was przygotowałam – nie znajdziecie niczego w tym tonie. Zebrałam dla Was filmy do których często lubię wracać, część z nich oglądałam tyle razy, że znam je praktycznie na pamięć. W zestawieniu znajdziecie propozycje różnorodne: zarówno lekkie, przyjemne jak i wzruszające, podnoszące na duchu i niejednokrotnie zabawne. Idealne na jesienny wieczór we dwoje! Oto creme de la creme moich sprawdzonych propozycji filmowych:

dobre-filmy

 

7350220-3

„To skomplikowane”

Poprzez ten scenariusz, pokochałam miłością dozgonną Meryl Streep! Aktorka doskonale wcieliła się w graną postać. Zabawna, pełna energii, nieco zagubiona – przez co bardzo autentyczna. Sprawia, że zaczynamy wierzyć iż w każdym wieku można wyglądać kwitnąco i w pełni korzystać z życia! Jest rozwódką, wspaniałym cukiernikiem i kobietą która próbuje odnaleźć się w wielkim domu po wyprowadzce najmłodszego z trójki dzieci. Utrzymuje przyjacielskie relacje ze swoim mężem aż do pewnego wieczoru, kiedy ich drogi znowu się skrzyżują. W obliczu gwałtownego biegu zdarzeń, para wyjawia sobie autentyczne przyczyny rozwodu sprzed lat, dostarczając nam przy tym wiele śmiechu ale też i wzruszeń. Dla mnie „To skomplikowane” oprócz świetnego scenariusza i genialnej Meryl Streep jest wyjątkowy jeszcze z innego względu. Otóż nie mogę przypomnieć sobie żadnego filmu, z równie dopracowaną scenografią. Doskonale urządzony dom, klimatyczny ogród i magiczna kuchnia w której odbywają się sceny, wzbudza zachwyt, a cały obraz zapada na długo w pamięci.

7227706-3

„Ile waży koń trojański?”

Za każdym razem, gdy wspominam o tym tytule a słuchacz przyznaje, że nie oglądał tego filmu – wychodzę z siebie! Film „Ile waży koń trojański?” to pozycja absolutnie obowiązkowa w przypadku każdego Polaka! Przezabawna, barwna historia, która cofa zarówno bohaterów filmu, jak i widza w czasy późnego PRL-u. I choć Robert Więckiewicz grający jedną z głównych ról sprawił, że w co drugiej scenie zanosiłam się ze śmiechu, to nie brak tu także głębszej treści. Film skłania do refleksji nad życiem i zastanowienia się jak poszczególne wybory wpłynęły na całe nasze życie. Całość ubarwia muzyka lat osiemdziesiątych oraz kreacja filmu do czasów, o których wszyscy wspominamy z sentymentem. Kto chciałby przypomnieć sobie modę na tapirowane grzywki, wysokie poduszki w swetrach z włóczki oraz slipy w wydaniu męskim – serdecznie polecam!

7386912-3„Pamiętnik”

Gdybym miała wskazać na najpiękniejszą historię miłosną, która kiedykolwiek przeczytałam lub obejrzałam na ekranie telewizora, byłby to bezsprzecznie „Pamiętnik”. Film powstał na podstawie niezwykle błyskotliwie i mądrej powieści, którą czyta się jednym tchem. Film „Pamiętnik” to jeden z nielicznych przypadków kiedy ekranizacja w niczym nie ujmuje pierwotnej wersji książkowej a wręcz przeciwnie jest jej wiernym odwzorowaniem. Lojalnie uprzedzam – przydadzą się chusteczki. To prawdziwy wyciskacz łez! Niewątpliwym atutem filmu jest obsada. Nie wyobrażam sobie aby główną rolę kobiecą można byłoby zagrać lepiej od Rachel McAdams. Jest też nasz ukochany Ryan Gosling…Czy dacie wiarę, że reżyser obsadził go w tej roli, bo szukał „aktora który nie jest przystojny”???? Ryan – wiedz, że dla mnie i 99% kobiet na ziemi to się nie mieści w głowie!

7435839-3

„Służące”

Jest to film wybitny! To pierwsze co nasuwa się po jego obejrzeniu. Akcja filmu toczy się w latach 60 XX wieku. Głównym wątkiem jest tutaj dyskryminacja na tle rasowym ale również jest to opowieść o władzy, pieniądzach, utracie bliskich, opiekuńczości i początkach pisarskiej kariery. Dla mnie jest to przede wszystkim film pokazujący obraz silnych, mądrych kobiet, które zostawiają za sobą w cieniu próżność i powierzchowność pozostałych bohaterek. Wspólna wieź i przyjaźń zapoczątkują rewolucję, która na zawsze odmieni losy płci pięknej. Film bawi i wzrusza, jak się nie trudno domyślić – daje nadzieję na lepsze jutro. Pokazuje, że w każdej sytuacji życiowej warto bronić własnych wartości i walczyć o swoje racje. To niezwykle inspirująca opowieść o potędze odwagi i nadziei, dzięki którym nie ma rzeczy niemożliwych!

7720103-3

„Moje córki krowy”

Jest to niezwykle wzruszający, choć nie pozbawiony humoru obraz skrajnie różnych charakterologicznie sióstr, które muszą zmierzyć się z trudną sytuacją rodzinną jaką jest choroba rodziców. Dla mnie jest to przede wszystkim: szczery do bólu, niezwykle ludzki film, w którym poznajemy głównych bohaterów w momentach kryzysowych, takich w których dyplomacja schodzi na drugi plan a życiem sterują prawdziwe emocje i uczucia. Niezwykła więź Agaty Kuleszy (córki) z despotycznym Marianem Dziędzielem (ojcem) sprawiły, że o filmie opowiadałam najbliższym jeszcze na kilka dni po premierze kinowej. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. I śmiało mogę przyznać, że kino polskie jak dotąd nie stworzyło równie prawdziwej kreacji rodziny. Bardzo możliwe, że wynika to z faktu iż film w dużej mierze jest oparty na prawdziwej historii z życia autorki i reżyserki scenariusza Kingi Dębskiej. Gorąco polecam!

7200965-3

„Poznaj moich Rodziców”

Jeśli potrzebujecie prawdziwej dawki amerykańskiego humoru, totalnego zresetowania ale jednocześnie czasu spędzonego na dobrym scenariuszu, polecam absolutny pewniak – serię 3 filmów: „Poznaj mojego Tatę”, „Poznaj moich Rodziców” oraz „Poznaj naszą Rodzinkę”. Każda z trzech serii jest równie zabawna a wręcz humor w tym przypadku rośnie wraz z każdą kolejną sceną. Scenariusz opiera się na próbie poznania a później zaprzyjaźnienia pomiędzy zięciem i teściem. Jako prawdziwa „córka-Tatusia” szczerze uwielbiam przerysowany obraz tych jakże niejednokrotnie trudnych relacji. Seria zajmuje swoje honorowe miejsce wśród naszych ulubionych filmów.

 

7519092-3

„Miłość w Nowym Jorku”

Jeśli za kilka dni przyjdzie nam się zmierzyć z jesienną, listopadową nostalgią, w moim zestawieniu nie mogło zabraknąć: „Miłośći w Nowym Jorku”. Dobrze, przyznaję się to prawdziwy romans choć trzeba przyznać, że zachowany w doskonałym tonie. Rola Richarda Gere w najlepszym momencie kariery jest powalająca. Zobaczycie tu malowniczy krajobraz Nowego Jorku i niezwykłe uczucie, które choć z góry skazane na niepowodzenie, stało się najważniejszym życiowym doświadczeniem głównych bohaterów.  Film przypomina nam o tym jest w życiu najważniejsze, bez względu na styl życia, status materialny i przekonania: kochać i być kochanym…UWAGA! „Miłość w Nowym Jorku” zaraz po filmie „Pamiętnik” to drugi największy wyciskacz łez, mimo wszystko naprawdę polecam!

Czy moja propozycja filmów na długie, jesienne wieczory zbliżającego się listopada jest Wam znana? Jakie są Wasze ulubione filmy do których zawsze wracacie z chęcią? Jeśli posiadacie swoje zestawienie, koniecznie podzielcie się w komentarzu!