Lato to ulubiona pora dla wielu z nas: słońce, opalanie, wysoka temperatura i woda sprawiają że nasza muśnięta słońcem cera, wygląda znacznie bardziej zachęcająco. Robimy sobie w tym czasie często detoks od kosmetyków i pielęgnacji. Zaraz po lecie przychodzi jednak pora na bolesne zderzenie z rzeczywistością: cera okazuje się przesuszona, pozbawiona blasku i podrażniona a nawet już z pierwszymi oznakami przebarwień czy zmarszczek…

Nie przypominam sobie miesiąca abym nie otrzymała zaproszenia od salonów kosmetycznych na „innowacyjny” zabieg pielęgnacyjny. Czasami po przeczytaniu informacji na stronie producenta, korzystam z zaproszenia jednak po chwili błogiego relaksu, okazuje się, że gra nie była warta świeczki a po spektakularnym efekcie nie ma nawet śladu już następnego dnia. Wbrew obiegowym opiniom zdrowa skóra to nie tylko zasługa dobrych genów czy drogich kosmetyków…Najwięcej zależy od regularnej pielęgnacji i codziennego oczyszczania! Ostatnio stałam si absolutną fanką naturalnych zabiegów. W ramach projektu „Domowa pielęgnacja” staram się systematycznie prezentować Wam moje patenty na zadbane ciało, które możecie wykonać w warunkach domowych. Dzisiaj opowiem Wam o moim uwielbieniu do olejków naturalnych, które posiadamy w domowej spiżarni a które to posiadają szerokie i nieocenione zastosowanie w kosmetyce! Poznajcie moją listę „must have” 5 ulubionych olejków naturalnych:

„Olej z czarnuszki”

Był doceniony już w starożytności. Został nazwany „złotem faraonów” ale dziś, po przeprowadzeniu serii badań, wiadomo, że przypisywane mu właściwości mają potwierdzenie również w jego składzie. Olej jest z czarnuszki jest cennym źródłem witaminy E, steroli, przeciwutleniaczy i beta-karotenu.

Jak go stosuję? 

  • W PRZYPADKU NIECHCIANYCH „NIESPODZIANEK” NA CERZE: Moja cera to prawdziwy i jedyny w swoim rodzaju „tester zdrowego żywienia”, wystarczy jedna wpadka aby skutek zapomnienia odbił się na twarzy w postaci niechcianego wyprysku. Olejek z czarnuszki dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym okazuje się być nieocenionym źródłem wsparcia. Polecam w szczególności osobom z problemami trądzikowymi – olejek z czarnuszki może z powodzeniem zastąpić kremy antybakteryjne.
  • WŁOSY: Stosowanie olejku na włosy nie tylko ratuje ich cienką i łamliwą strukturę ale także doskonale odżywia skórę głowy i ma działanie regeneracyjne. Olejek z czarnuszki podarowałam jakiś czas temu mojej przyjaciółce, która od jakiegoś czasu skarżyła się na intensywny łupież. Olejek nie tylko zregenerował jej skórę ale także sprawił, że włosy odzyskały naturalny blask! 

„Olej z Dzikiej Róży”

Bogaty w odżywcze substancje jest też olej z róży. W swoim składzie zawiera on przede wszystkim potężną dawkę witamin: C, E, A i z grupy B. To także cenne źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i fitosteroli.

Kiedy sięgam po olej z róży?

  • PIELĘGNACJA CERY: Olej z dzikiej róży doskonale uelastycznia powłokę skórną! Stosuję go bardzo często jako zamiennik kremu na noc.
  • ROZJAŚNIANIE PRZEBARWIEŃ Olej z róży wygładza blizny. Dodatkową korzyścią, która płynie z kuracji, jest odzyskanie przez skórę zdrowego kolorytu.
  • WALKA Z „PAJĄCZKAMI” Zauważyłaś na nogach „pajączki”? Mix witamin znajdujących się w oleju wzmocni naczynka krwionośne.

Olej z róży może być bazą do wielu maseczek odżywczych i regeneracyjnych. Możesz go również używać w przypadku rany czy podrażnienia skóry.

„Olej kokosowy”

Olej kokosowy to mój absolutny faworyt w świecie olejków! Jest on bogaty nie tylko w nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe (laurynowy, Omega-6, linolowy), lecz także witaminy, w tym E

Jak go stosować?

  • Doskonale sprawdza się (w przypadku mężczyzn) jako krem po goleniu. Nawilża i działa kojąco na podrażnioną skórę twarzy
  • Powinien być pierwszym kosmetykiem niemowląt, jest naturalnym środkiem pielęgnacyjnym
  • Chroni ciało przed słońcem
  • Stanowi doskonałą bazę dla wielu kosmetyków (patrz: Peeling do ciała DIY )
  • Jako jedyny naturalny środek chroni przed utratą protein naszych włosów. Doskonale je nawilża i wygładza. Nakładanie oleju kokosowego na 15 minut przed umyciem głowy, stało się moim rytuałem
  • Zapobiega rozstępom i zmniejsza już istniejące
  • Od kiedy zaczęłam używać oleju kokosowego jako zamiennik balsamu do ciała, nie miałąm problemu z przesuszoną skórą, nawet po powrocie z upalnych tropików!

Olej kokosowy jest też świetnym zamiennikiem, gdy mowa o płynach do demakijażu. Za jego pomocą usuniesz kosmetyki kolorowe, unikając przy tym podrażnień.

„Olej z ogórecznika”

To kolejny olej, który można kupić za niewielkie pieniądze, a który pomoże zadbać o skórę. W jego składzie znajdują się nienasycone kwasy tłuszczowe, a szczególnie cennym jest kwas gamma-linolenowy (GLA).

Olej z ogórecznika warto stosować, aby:

  • Pozbyć się podrażnień. Sprawdzi się on w przypadku atopowego zapalenia skóry i łuszczycy.
  • Wzmocnić paznokcie. Mówi się, że zadbane dłonie i paznokcie są wizytówką, a skoro tak, to warto stosować sprawdzone rozwiązania.
  • Na dłużej zachować młodość. Olej z ogórecznika jest źródłem antyoksydantów, które to hamują proces powstawania wolnych rodników.

Co ciekawe, regularne stosowanie oleju z ogórecznika może powstrzymać rozwój alergii skórnych.

„Oliwa z oliwek”

Z pewnością korzystasz z niej, przygotowując sałatki. Czy wiesz, że jest ona stosowana również w kosmetyce? Oliwa z oliwek, bo o niej mowa, to źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, żelaza, potasu i wielu witamin.

Stosuj ją, jeżeli Twoim celem jest:

  • Nawilżenie skóry. Możesz ją dodać do wody lub wsmarować w ciało po kąpieli.
  • Odżywienie brwi i rzęs. Wcale nie musisz stosować drogich kosmetyków – regularne wcieranie oliwy sprawi, że brwi i rzęsy będą gęstsze.
  • Pozbycie się łupieżu.

Dodatkowo oliwa z oliwek posiada silne działanie zmiękczające! Stosuję ją jako dodatek do wielu specyfików, które przygotowuję z myślą o pielęgnacji jak: peeling do ciała, maska do włosów czy krem do stóp.

Metoda OCM Oil Cleansing Method

Mycie skóry twarzy powinno być tak samo oczywiste jak mycie zębów czy dbacie o wygląd włosów. Jeśli pominiemy ten proces, na nic zda się nawet najlepszy krem i doskonały makijaż kamuflujący. Właściwe oczyszczanie wymaga działania w zgodzie z naturalnymi mechanizmami skóry. Powinno odbyć się w następującej kolejności: 1. Rozpuszczenie tłuszczów zanieczyszczenia w postaci: kremów, podkładu, sebum i potu 2. Zmywanie 3. Tonizacja.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o metodzie Oil Cleansing Method, uznałam to za nowy trend, który przeminie wraz setkami sobie podobnych. Tymczasem czas mijał… a o metodzie OCM robiło się wciąż coraz głośniej i zyskiwała coraz większe grono swoich zwolenniczek. Postanowiłam wypróbować to na sobie i od tamtej pory nie wyobrażam bardziej skutecznego rytuału w codziennej pielegnacji.

Przedstawiam Wam genialny sposób oczyszczania twarzy, który w dużej mierze jest oparty na zastosowaniu olejów naturalnych. I choć wymaga od nas chwili uwagi, to jego systematyczne stosowania zapewnia nie tylko promienną i oczyszczoną cerę ale także młody wygląd na dłużej! Jak wykonać mieszankę OCM? Bazą dla mieszkanki jest olej rycynowy. Do tego możecie dodać wybrany olej z powyższej listy. W proporcjach 10% oleju bazowego (rycynowego) plus 90% innych olejów w przypadku ery suchej lub 70% oleju recynowego plus 30% pozostałych olejów w przypadku cery tłustej.

Zasada jest prosta – im bardziej sucha skóra, tym mniej oleju rycynowego i więcej np. kokosowego lub z czarnuszki. Gotową mieszkankę przechowujemy w szczelnie zamykanym pojemniku, najlepiej w lodówce.

Metoda OCM w 3 krokach

Aby skutecznie usunąć zanieczyszczenia ze skóry twarzy, wystarczy wykonać trzy kroki:

  • Umyj dłonie i nanieść na skórę porcję przygotowanej wcześniej mieszanki.
  • Dokładnie ją wmasuj w skórę. Masaż powinien trwać min. 1 minutę
  • Zamocz ręcznik w ciepłej wodzie a następnie przyłóż go do twarzy. Czynność powtórz kilka razy. Przy ostatnim zetrzyj wszystko z twarzy i przyłóż raz jeszcze wypłukaną ściereczkę, tym razem w chłodniejszej wodzie. Ten etap zamyka pory.

Taką kurację warto stosować regularnie – co najmniej raz dziennie. Efekty zauważycie już po 3 dniach!

Moja rada: Uważaj na oleje, które kupujesz! Szeroki wybór olejów na rynku sprawia, że łatwo się pogubić. Tymczasem drogocenne dla skóry i włosów składniki mają jedynie te, które są nierafinowane i wyciskane na zimno. Warto o tym pamiętać, bo w przeciwnym razie kuracja wcale nie przyniesie oczekiwanych efektów.

I najważniejsze na koniec. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji zyskujemy nie tylko odżywienie i ochronę skóry przed wiatrem i chłodem. W bonusie otrzymujemy coś równie cennego: wygraną z jesiennym spadkiem energii i poczucie dbania o własny wygląd – gwarant dobrego nastroju nawet w najbardziej deszczowe wieczory!